22 kwi 2017

Alley Pond Park

Odkryliśmy fajny, duży, park z placami zabaw na Queens, NY. Nazywa się Alley Pond Park i jest jakieś 20 minut samochodem od okolicy Maspeth/Ridgewood. Jak dojechać znajdziesz na Google Maps.


Zajechaliśmy według GPS'a do południowej części parku. Jest tam duży parking by spokojnie zaparkować samochód i 'wygramolić' się z wózkami, rowerkami, hulajnogami, torbami itp. (wiecie o co chodzi)


 Park jest ogromny i następnym razem pojedziemy na północną część, zobaczyć the Alley Pond Environmental Center. W tym budynku i na terenie parku, mają w wyznaczone dni, ciekawe, darmowe, zajęcia dla dzieci o ptakach, robakach itp. Więcej informacji możecie znaleść na stronie: www.https://www.nycgovparks.org/events/ . Widziałam na stronie, że mają również płatne, edukacyjne zajęcia dla toddlers, preschoolers i starszych dzieci, a również mają summer camps, także zapraszam na stronę Alley Pond Environmental Center po więcej informacji.




Ok, wracając do naszej wycieczki.... Do parku weszliśmy od strony na mapie zaznaczonej parking, gdzie były dwa długie chodniki, otoczone drzewami i polanami.


Synek spokojnie biegał i bawił się. Idealne miejsce na jazdę rowerem czy hulajnogami. Można spokojnie usiąść na ławce i obserwować dziecko bez niepokoju że pojedzie i nie będzie go widać. 



Na końcu tego długiego chodnika był plac zabaw # 1



Plac zabaw nie jest wielki. Znajdują się w nim duże i małe huśtawki. Najlepszym plusem jak dla mnie było to, że obok placu zabaw stoją 3-4 duże stoły piknikowe na których można się rozłożyć z kawką i lunchem dla dzieci. Stoły są blisko więc dzieci mogą biegać, bawić się, a mamuśki mogą chwilkę odsapnąć ;)



Obok placu zabaw jest wielki dąb a w okół leży mnóstwo żołędzi. Wykorzystaliśmy to i za pomocą wielkiego kamienia rozbijaliśmy żołędzie by zobaczyć co się kryje w środku.



A o to jak wygląda środek żołędzia. Z ciekawości aż "googlowałam" czy jest to jadalne heh ale niestety nie bardzo także pozostaliśmy na tym że to dobre jedzonko dla wiewiórek.


Następnie, poszliśmy na niedługi spacerek od tego placu zabaw, przeszliśmy przez lasek 


 Chłopaki poszaleli na hulajnogach (na zdjęciu akurat szliśmy pod górę więc tu nie poszaleli hehe)  i dotarliśmy do drugiego, większego i dużo fajniejszego placu zabaw



Bardzo ciekawa konstrukcja przypominająca domek na drzewie 



i do tego naprawdę fajna ślizgawka 


jedyny malutki minusik to to, że tu już było wiele dzieci i dużo się działo, ale za to nasze pociechy miały wielką frajdę.

Po bardzo mile spędzonym dniu w Alley Pond Park mogę z  pewnością stwierdzić, że napewno wrócimy do tego parku i jak najbardziej polecam go innym :)

PSSSst... nie zapomnij polubić naszej strony na  Facebook'u by na bieżąco podążać za naszymi pomysłami :)

7 kwi 2017

Kartki Wielkanocne

Z okazji nadchodzących Świąt Wielkanocnych zrobiliśmy dziś kartki, pisanki, które wyślemy do Polski do prababć (a Synek ma ich aż 3)


Odrysowałam na kartkach jajeczka a synek wyciął
Poszliśmy na łatwiznę, użyliśmy dab and dot markers (Washable Dab and Dot Dauber Markers ) i naklejki


Na każdej kartce synek napisał swoje imię (dobra praktyka pisania) i prababcia będzie miała się czym pochwalić ;) hehe



Napisałam życzenia w środku, na kopertach dodałam adresy, Synek przykleił znaczki i kartki lecą do ukochanych prababć


Synek nie jest zbyt kreatywny, ani szczególnie nie przepada za malowaniem czy dekorowaniem, dlatego wybrałam dab and dot makers i naklejki. Zrobienie kartek zajęło pare minut, Synek nie stracił zainteresowania, a co najważniejsze mam nadzieję, że karteczki wywołają uśmiech :)



PSSSst... nie zapomnij polubić naszej strony na  Facebook'u by na bieżąco podążać za naszymi pomysłami :)

6 kwi 2017

Piszemy literki w kolorowym piasku

ćwiczymy pisanie na wesoło
Zaczeło się od zabawy kolorowym piaskiem. (Taki sam znajdziecie na amazon Melissa & Doug Sand Art Bottles Craft Kit: 3 Bottles, 6 Bags of Colored Sand, Design Tool )


Synek lubi napełniać wszystkie buteleczki piaskiem za pomocą małej łyżeczki i lejka a później  wysypuje piasek do dużego pojemnika (w którym trzymamy nasz piasek) i zaczynać od nowa


Mama jednak wpadła na dodatkowy pomysł. Wyciągnęłam nasze kartki z polskim alfabetem (do pobrania tutaj) by Synek mógł kopiować literki paluszkiem w piasku




na koniec jeszcze ćwiczyliśmy pisanie dużych i małych liter.


Całego alfabetu oczywiście nie zrobiliśmy, nie ma co się łudzić, ale zabawa była fajna, połączona z nauką pisania więc idealnie.

PSSSst... nie zapomnij polubić naszej strony na  Facebook'u by na bieżąco podążać za naszymi pomysłami :)


Popularne posty